Stary Kontynent bije rekordy w nowych instalacjach BESS, a polskie projekty rosną w siłę
Rok 2026 zapisze się w historii europejskiej energetyki jako czas bezprecedensowego przyspieszenia w obszarze bateryjnych systemów magazynowania energii (BESS). Napędzana wojną na Bliskim Wschodzie, która winduje ceny paliw kopalnych, oraz dążeniem do uniezależnienia się od zewnętrznych dostawców, Europa stawia na magazyny energii jak nigdy dotąd.
- Stary Kontynent bije rekordy w nowych instalacjach BESS, a polskie projekty rosną w siłę
- Energetyczny zwrot. Geopolityka przyspiesza inwestycje
- Międzynarodowi giganci inwestują miliardy w Europie
- Polski hub nabiera tempa. R.Power liderem z 1,7 GW
- Wyzwanie: Przepustowość sieci PSE
- Polska ma szansę stać się hubem, ale czas goni
Jak wynika z danych Hana Securities z 17 kwietnia, w marcu 2026 roku na Starym Kontynencie uruchomiono nowe instalacje BESS o łącznej mocy 4,3 GWh. To wzrost o imponujące 99,8% w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Dla porównania, w tym samym okresie w USA, które dotychczas uchodziło za lidera, nowe instalacje spadły o 50,4% do zaledwie 2,5 GWh.
Od stycznia do marca w Europie przybyło 8,8 GWh nowych mocy BESS (wzrost o 69% rok do roku), podczas gdy w Stanach Zjednoczonych przyrost wyniósł 9,3 GWh (wzrost o 18,5%). Różnica w dynamice jest uderzająca i pokazuje, że to właśnie Europa jest dziś motorem napędowym światowego rynku magazynowania energii.
Energetyczny zwrot. Geopolityka przyspiesza inwestycje
Kluczowym czynnikiem tego przyspieszenia jest geopolityka. Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie unaocznił kruchość łańcuchów dostaw paliw kopalnych i postawił bezpieczeństwo energetyczne na czele listy priorytetów europejskich rządów. Analitycy są zgodni: OZE i magazyny energii są postrzegane jako jeden z kluczowych filarów niezależności.
„Kwestie bezpieczeństwa energetycznego są obecnie na pierwszym planie, a trend ekspansji odnawialnych źródeł energii się umacnia. W związku z tym, zapotrzebowanie na BESS, które zabezpieczają stabilność dostaw prądu, będzie rosnąć” – analizuje Kim Hyun-soo, analityk z Hana Securities.
Europejski rynek ESS (Energy Storage System) wykazuje wyraźny impet wzrostowy, a jego rola stopniowo wykracza poza proste magazynowanie, stając się istotnym zasobem mocy dla całego systemu elektroenergetycznego.
Międzynarodowi giganci inwestują miliardy w Europie
Na fali rosnącego zapotrzebowania, międzynarodowe koncerny ogłaszają kolejne inwestycje. Francuski gigant energetyczny Engie właśnie ogłosił przyspieszenie rozwoju BESS w Europie, a jego łączna moc magazynowania w Europie przekroczyła właśnie 1 GW w ośmiu krajach .
Hiszpania: największe projekty na Półwyspie Iberyjskim
Engie przejmuje dwa projekty w Hiszpanii o łącznej mocy 278 MW i pojemności 1,1 GWh, które są obecnie największymi tego typu instalacjami w tym kraju . Projekty zlokalizowane są w Andaluzji:
- Álora: 78 MW / 312 MWh
- Tarifa: 200 MW / 800 MWh
Oba systemy będą zdolne do magazynowania energii przez okres do 4 godzin. Co kluczowe, zostaną wyposażone w synchroniczne kompensatory – technologię dostarczającą inercję i umożliwiającą absorpcję lub wtrysk mocy biernej, co historycznie zapewniały wirujące turbiny elektrowni konwencjonalnych . Budowa rozpocznie się w 2027 roku, a stopniowe uruchamianie planowane jest na 2028 rok .
Francja: pierwszy projekt BESS Engie
Równocześnie Engie rusza z budową swojej pierwszej bateryjnej instalacji we Francji w Castelnau-d’Aude, w departamencie Aude. Instalacja o mocy 110 MW i pojemności 220 MWh (zdolna do rozładowywania przez 2 godziny) powstanie na 2 hektarach w pobliżu punktu przyłączeniowego do sieci. Składać się będzie z 51 modułów, a jej uruchomienie planowane jest na lato 2027 roku .
Oprócz Hiszpanii i Francji, Engie rozwija projekty BESS w Niemczech, Belgii, Włoszech, Rumunii, Holandii i Wielkiej Brytanii. Wszystkie te działania wspierają cel grupy, jakim jest osiągnięcie 95 GW mocy w OZE i magazynowaniu do 2030 roku .
Paulo Almirante, Senior Executive Vice President Engie odpowiedzialny za energię odnawialną i elastyczną, skomentował: „Te projekty magazynowania odpowiadają na kluczowe wyzwanie transformacji energetycznej: łączenie wzrostu OZE ze stabilnością systemu elektroenergetycznego. Wzmacniają one zdolność Engie do dostarczania klientom niezawodnej, niskoemisyjnej i przystępnej cenowo energii elektrycznej” .
Polski hub nabiera tempa. R.Power liderem z 1,7 GW
Również w Polsce dzieje się bardzo dużo. Według analiz Modo Energy z początku kwietnia 2026 roku, nasz kraj wchodzi w transformacyjną fazę wzrostu na rynku BESS . Zainstalowana obecnie moc BESS wynosi zaledwie 37,4 MW, ale prognozy na 2030 rok mówią o 8–9 GW .
Już dziś możemy mówić o konkretnych sukcesach:
- NGEN uruchomił 9,4 MW / 18,8 MWh BESS w Łozienicy 3 kwietnia 2026 roku, co jest drugą komercyjną instalacją BESS w Polsce po 28 MW instalacji Nowe Czarnowo od Energix .
- Właśnie podpisano kontrakt na budowę jednego z największych magazynów energii w kraju – w Lwówku Śląskim powstanie instalacja o mocy 80 MW i pojemności 320 MWh.
- Warszawska spółka R.Power wysuwa się na prowadzenie w rankingu deweloperów BESS w Polsce z łącznym portfelem projektów o mocy 1,7 GW.
Kontrakty z rynku mocy
Cztery aukcje rynku mocy między 2022 a 2025 rokiem przyznały około 5,1 GW mocy BESS na lata dostaw 2027–2030, co po zastosowaniu współczynnika korekcyjnego (KWD) odpowiada co najmniej 11 GW fizycznej mocy magazynowania .
Do tego dochodzą 172 projekty, które zabezpieczyły 4,15 mld zł (ok. 1 mld euro) dotacji z NFOŚiGW z terminem uruchomienia do 2028 roku .
Modo Energy przeanalizowało 89 projektów BESS z publicznych źródeł o łącznej mocy 12,5 GW. Rozmiary projektów wahają się od 28 MW do 400 MW, ze średnią około 140 MW .
Wyzwanie: Przepustowość sieci PSE
Mimo imponujących planów i kontraktów, istnieje jedna ogromna bariera – przepustowość sieci przesyłowej. Z analiz Modo Energy wynika, że operator PSE nie ma już dostępnej mocy przyłączeniowej w żadnej ze swoich stacji na lata 2026–2031 .
Aż 397 projektów BESS posiada warunki przyłączenia na łączną moc 82 GW, ale tylko 66 z nich (11,5 GW) podpisało umowy przyłączeniowe . Tempo podpisywania umów gwałtownie wzrosło w 2025 roku – wtedy podpisano 42 z 66 umów (6,2 GW), najprawdopodobniej w związku z zabezpieczaniem dostaw przed rokiem dostaw kontraktów mocowych .
Ustawa UC84 i oczyszczenie kolejki
Kolejka przyłączeniowa w Polsce rozrosła się do ponad 240 GW dla wszystkich technologii (150 GW OZE, 90 GW magazynów), ale tylko 33 GW są operacyjne. Wiele z tych projektów to tzw. „zombie assets” – projekty, które blokują moce przyłączeniowe bez realnego postępu .
Nowa ustawa sieciowa UC84, która czeka na podpis prezydenta, wprowadza wymogi zabezpieczeń finansowych i terminy kamieni milowych. Projekty BESS i PV będą musiały uzyskać ostateczne pozwolenie na budowę w ciągu 30 miesięcy od podpisania umowy przyłączeniowej, w przeciwnym razie umowa wygasa, a zabezpieczenie przepada. Jednorazowe przedłużenie o 24 miesiące jest możliwe za opłatą 60 PLN/kW (maks. 12 mln PLN) .
To powinno oczyścić kolejkę z projektów zombie, ale jednocześnie zwiększa barierę wejścia dla mniej kapitałowych deweloperów.
Ryzyko attrition rate
Nawet z kontraktami mocowymi i podpisanymi umowami przyłączeniowymi, nie wszystkie projekty zostaną zrealizowane. Typowe wskaźniki rezygnacji (attrition rate) na europejskich rynkach OZE i magazynowania wynoszą 20-30% kontraktowanej mocy. Przekładając to na polski pipeline 11 GW, otrzymujemy szacowaną zainstalowaną moc 8–9 GW do 2030 roku .
Dodatkowym ryzykiem jest kumulacja kontraktów CM i dotacji NFOŚiGW. PSME ostrzega, że dotacja może być rozliczana z przychodami z rynku mocy, co w praktyce może zredukować netto przychody z CM do zera, podczas gdy 17-letnie zobowiązanie dostawcze pozostaje w mocy .
Polska ma szansę stać się hubem, ale czas goni
Europa przyspiesza w tempie, jakiego nie widziano od dekad. Nasz kontynent stał się liderem globalnego rynku BESS, a międzynarodowe koncerny, takie jak Engie, lokują tu swoje miliardowe inwestycje. Hiszpania z projektami 1,1 GWh, Francja z pierwszymi instalacjami, a Niemcy, Włochy i Wielka Brytania z rozwijającymi się rynkami – to wszystko tworzy nową, zieloną infrastrukturę Starego Kontynentu.
Polska, dzięki kontraktom z rynku mocy (11 GW), rodzimym deweloperom (R.Power z 1,7 GW, NGEN, Greenvolt) oraz miliardowym dotacjom NFOŚiGW, ma szansę stać się jednym z kluczowych hubów magazynowania energii w tej części Europy.
Czy wykorzystamy tę szansę? Zależy to od szybkości działań – zarówno deweloperów, którzy muszą spełnić rygorystyczne terminy UC84, jak i operatora sieci, który musi odblokować moce przyłączeniowe. Jedno jest jednak pewne: okno możliwości jest teraz otwarte szerzej niż kiedykolwiek.
Artykuł powstał na podstawie danych Hana Securities (17 kwietnia 2026), Modo Energy (kwiecień 2026), komunikatów Engie (kwiecień 2026) oraz analiz SolarPower Europe.