Ad imageAd image

Ujemne ceny energii wracają na TGE. Jak magazyny BESS zarabiają na wiosennej nadpodaży z PV?

Admin
Autor Admin
3 min czytania

Wraz z nadejściem wiosny i coraz dłuższymi oknami pogodowymi, polski system elektroenergetyczny (KSE) ponownie zderza się ze zjawiskiem potężnej nadpodaży. Rekordowa generacja z farm fotowoltaicznych w godzinach południowych brutalnie spycha stawki na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) w dół. Sytuacje, w których ceny na Rynku Dnia Następnego (RDN) zbliżają się do zera lub osiągają wartości ujemne, to już nie anomalia, lecz rynkowy standard. Dla właścicieli wielkoskalowych magazynów energii (BESS) to jednak nie powód do zmartwień, ale sygnał do realizacji największych zysków.

Mechanizm wiosennej rzezi cenowej

Zjawisko „krzywej kaczki” (duck curve) w Polsce pogłębia się z każdym dodanym gigawatem mocy w słońcu. Między godziną 11:00 a 14:00, gdy słońce operuje najmocniej, system nie jest w stanie skonsumować całej wyprodukowanej energii. Brak elastyczności starych bloków węglowych sprawia, że energia staje się „bezcenna”, a operatorzy (PSE) zmuszeni są do wprowadzania redukcji (curtailment). Z perspektywy farmy PV bez magazynu, oznacza to produkcję, za którą nikt nie chce zapłacić, lub wręcz konieczność dopłacania za wprowadzenie energii do sieci.

Arbitraż cenowy w praktyce – model biznesowy BESS

W tym miejscu wkracza technologia bateryjna. Model biznesowy oparty na arbitrażu cenowym polega na wykorzystaniu dobowego spreadu (różnicy) w cenach energii. Jak to wygląda w liczbach na wiosennym rynku?

  • Ładowanie (Tania energia): System EMS (Energy Management System) ładuje magazyn energii w godzinach południowych, pobierając energię z własnej farmy (unikając strat z wyłączeń) lub bezpośrednio z sieci, nierzadko otrzymując za to wynagrodzenie (przy cenach ujemnych).
  • Rozładowanie (Sprzedaż w szczycie): Zmagazynowana energia jest wprowadzana do systemu w godzinach wieczornych (np. 18:00–21:00), gdy słońce zachodzi, zapotrzebowanie drastycznie rośnie, a ceny na TGE szybują do najwyższych dobowych poziomów.

Skokowy wzrost rentowności

Wysoki spread cenowy to paliwo napędowe dla inwestycji w BESS. Nawet przy uwzględnieniu sprawności cyklu (Round-Trip Efficiency rzędu 85-90%) oraz degradacji ogniw, możliwość regularnego kupowania energii za ułamek grosza i sprzedawania jej w wieczornych pikach gwarantuje potężny zastrzyk gotówki (tzw. capture price).

Wnioski

Wiosna 2026 roku po raz kolejny udowadnia, że czasy budowy „nagich” farm PV bez wsparcia bateryjnego bezpowrotnie minęły. Inwestorzy, którzy wdrożyli systemy BESS, przestają być zakładnikami pogodowej nadpodaży i stają się aktywnymi graczami, dla których ujemne ceny na TGE to najbardziej dochodowy moment w ciągu dnia.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *