Amerykański rynek magazynów energii zanotował w drugim kwartale 2026 roku najlepszy wynik w swojej historii – 20,2 GWh nowej pojemności, czyli więcej niż w jakimkolwiek wcześniejszym kwartale. Dane pochodzą z opublikowanego 1 września raportu „U.S. Energy Storage Market Outlook Q3 2026” (ESMO), przygotowywanego cyklicznie przez amerykańskie stowarzyszenie branży słonecznej SEIA oraz firmę analityczną Benchmark Mineral Intelligence. To jeden z najbardziej szczegółowych i najczęściej cytowanych raportów rynkowych w branży – wart uwagi nie tylko ze względu na same liczby, ale i na to, co mówią o kierunku, w jakim podąża globalny rynek magazynowania energii.
- 30,8 GWh w pierwszym półroczu – i to segment wielkoskalowy ciągnie wynik w górę
- Arizona wyprzedza Kalifornię i Teksas razem wzięte
- 74% nowej mocy w stanach Trumpa
- Sztuczna inteligencja jako główny czynnik popytu
- Prognoza podniesiona o 11,5%
- Trzy wnioski dla inwestorów i deweloperów projektów
- Mniej przerw w prądzie podczas upałów – i przestroga dla właścicieli domów
- Polska jest znacznie mniejsza, ale rządzi się podobną logiką
30,8 GWh w pierwszym półroczu – i to segment wielkoskalowy ciągnie wynik w górę
Drugi kwartał przyniósł 20,2 GWh (6,7 GW) nowej pojemności magazynowej – wzrost o 11% względem analogicznego kwartału 2025 roku. W ujęciu półrocznym rynek urósł mocniej: 30,8 GWh (10,3 GW) zainstalowane w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku oznacza wzrost o 23% rok do roku. Sam drugi kwartał odpowiadał za ponad 10% całej dotychczas zainstalowanej w USA pojemności magazynowania energii – i to w ciągu zaledwie trzech miesięcy.
Motorem wzrostu pozostaje segment wielkoskalowy (utility-scale), który w całym półroczu dostarczył 26 GWh (8,1 GW), z czego 18 GWh przypadło na sam drugi kwartał. W tym okresie do sieci podłączono siedem projektów o mocy gigawatowej – cztery w Arizonie, dwa w Kalifornii i jeden w Utah. Segment komercyjno-przemysłowy (C&I) dodał 1,8 GWh, w dużej mierze za sprawą zapotrzebowania zgłaszanego przez centra danych. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w segmencie rezydencyjnym – tam odnotowano zaledwie 657 MWh nowej pojemności, co oznacza spadek o 27% rok do roku. Autorzy raportu tłumaczą to wygaszeniem federalnej ulgi podatkowej Section 25D dla instalacji domowych oraz efektem wcześniejszego „ściągnięcia popytu” z 2025 roku, gdy klienci przyspieszali zakupy przed zapowiedzianą zmianą przepisów.
Arizona wyprzedza Kalifornię i Teksas razem wzięte
Geografia wzrostu w drugim kwartale zaskoczyła nawet samych autorów raportu. Arizona zainstalowała 6,2 GWh mocy wielkoskalowej – najwięcej, jakie jakikolwiek pojedynczy stan zanotował w ciągu jednego kwartału w historii amerykańskiego rynku, i wynik zbliżony do łącznej sumy Teksasu i Kalifornii. Teksas dodał 3,8 GWh, Kalifornia 3,6 GWh, a wraz z Utah wszystkie cztery stany przekroczyły próg 2,5 GWh mocy wielkoskalowej w jednym kwartale. W całym pierwszym półroczu aż dziesięć stanów wprowadziło do sieci ponad 500 MWh nowej pojemności.
Shan Tomouk, odpowiedzialna za segment BESS i energii w Benchmark Mineral Intelligence, skomentowała zmianę struktury geograficznej rynku:
Magazynowanie energii to już nie tylko historia Kalifornii i Teksasu.
Wskazała przy tym na rosnący potencjał inwestycyjny w Arizonie, Nevadzie, Oregonie i Kolorado – stanach, które jeszcze kilka lat temu nie należały do czołówki rynku magazynowania energii w USA.
74% nowej mocy w stanach Trumpa
Raport zawiera też dane o wyraźnym politycznym zabarwieniu. Ponad 74% mocy zainstalowanej w drugim kwartale powstało w stanach, w których w wyborach prezydenckich 2024 roku zwyciężył Donald Trump. Z punktu widzenia debaty publicznej w USA jest to znaczące, bo administracja federalna otwarcie krytykuje politykę wspierania odnawialnych źródeł energii, jednocześnie inwestując w infrastrukturę magazynowania jako element bezpieczeństwa energetycznego i przemysłowego. Autorzy raportu podkreślają, że pojemność wielkoskalowych magazynów energii niemal podwoiła się w ciągu pierwszych osiemnastu miesięcy administracji Trumpa – z 88 GWh do 165 GWh.
Dla decydentów branżowych oznacza to, że rozwój rynku magazynowania energii w USA przestał być kwestią wyłącznie polityki klimatycznej i coraz wyraźniej funkcjonuje jako niezależny temat bezpieczeństwa dostaw energii, wspierany ponad podziałami politycznymi – choć z wyraźnie regionalnym rozłożeniem korzyści.
Sztuczna inteligencja jako główny czynnik popytu
Wspólnym mianownikiem wzrostu w segmentach wielkoskalowym i komercyjno-przemysłowym jest rosnące zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych obsługujących obciążenia sztucznej inteligencji. Magazyny energii pełnią w tym kontekście dwie role: łagodzą gwałtowne wahania poboru mocy generowane przez centra danych oraz pozwalają operatorom sieci i dużym odbiorcom energii unikać kosztownej rozbudowy infrastruktury przesyłowej.
Skala tego zjawiska widoczna jest w danych podsumowujących: magazyny energii dostarczyły do amerykańskiej sieci w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2026 roku więcej energii niż w całym 2025 roku. Amerykańska Administracja Informacji Energetycznej (EIA) poinformowała w sierpniu, że średnioroczne tempo wzrostu pojemności wielkoskalowych magazynów energii w USA w ostatnich trzech latach wyniosło 70%.
Prognoza podniesiona o 11,5%
W efekcie rekordowego pierwszego półrocza SEIA i Benchmark Mineral Intelligence podniosły swoją prognozę skumulowanej pojemności magazynowania energii w USA do 2030 roku o 11,5%, do 683 GWh. To jeden z największych jednorazowych korekt prognozy w historii publikacji tego raportu – sygnał, że popyt na magazynowanie energii wyprzedza nawet optymistyczne wcześniejsze szacunki analityków.
Trzy wnioski dla inwestorów i deweloperów projektów
Dla inwestorów, deweloperów projektów i dostawców technologii raport niesie kilka praktycznych wniosków. Po pierwsze, środek ciężkości rynku wyraźnie przesuwa się w stronę segmentu wielkoskalowego napędzanego popytem przemysłowym i cyfrowym, podczas gdy rynek rezydencyjny w USA wyraźnie traci tempo po wygaszeniu ulgi podatkowej – co pokazuje, jak silnie krajowy popyt na magazyny domowe zależy od polityki fiskalnej, a nie wyłącznie od opłacalności ekonomicznej instalacji.
Po drugie, rosnące skupienie inwestycji w stanach o luźniejszej regulacji środowiskowej, ale rosnącym zapotrzebowaniu przemysłowym i cyfrowym, może wskazywać kierunek, w którym rynek magazynowania energii będzie się rozwijał także poza Stanami Zjednoczonymi – tam, gdzie deweloperzy centrów danych i przemysłu szukają najszybszej ścieżki do przyłączenia i najniższych barier regulacyjnych.
Po trzecie, warto zestawić te dane z sierpniowym rozporządzeniem prezydenta Trumpa ograniczającym import chińskich magazynów energii i sprzętu sieciowego (Executive Order 14420), o którym pisaliśmy wcześniej. Rekordowy wzrost instalacji w drugim kwartale nastąpił jeszcze przed wejściem w życie tych ograniczeń – kolejne kwartały pokażą, czy tempo wzrostu uda się utrzymać w warunkach ograniczonego dostępu do tańszych komponentów z Chin, czy restrykcje faktycznie spowolnią realizację części projektów, jak ostrzegają analitycy BloombergNEF.
Mniej przerw w prądzie podczas upałów – i przestroga dla właścicieli domów
Dla przeciętnego Kowalskiego czytającego o rynku magazynów energii najważniejsza informacja jest prostsza niż liczby w raporcie: coraz większa część amerykańskiej sieci elektroenergetycznej jest stabilizowana przez baterie, a nie wyłącznie przez elektrownie konwencjonalne. W praktyce oznacza to mniejsze ryzyko przerw w dostawach prądu podczas fal upałów czy skokowego wzrostu zapotrzebowania – to właśnie magazyny energii w Arizonie i Teksasie pomogły w tym roku ograniczyć ryzyko przeciążeń sieci podczas rekordowych temperatur. Jednocześnie spadek liczby nowych domowych magazynów energii pokazuje, że dla gospodarstw domowych opłacalność takiej inwestycji w USA wciąż w dużej mierze zależy od polityki dotacyjnej – co jest sygnałem ostrzegawczym również dla polskich odbiorców śledzących losy krajowego programu dopłat do magazynów przydomowych.
Polska jest znacznie mniejsza, ale rządzi się podobną logiką
Skala amerykańskiego rynku pozostaje nieporównywalna z polskim – 20,2 GWh zainstalowane w USA w jednym kwartale to wielokrotność całej dotychczasowej mocy zainstalowanej w Polsce. Warto jednak zwrócić uwagę na strukturalne podobieństwa: podobnie jak w USA, także w Polsce głównym motorem rozwoju wielkoskalowych magazynów energii są kontrakty z rynku mocy oraz – coraz wyraźniej – rosnące zapotrzebowanie odbiorców przemysłowych i cyfrowych, a nie wyłącznie polityka klimatyczna. Amerykański przykład pokazuje też, jak silnie segment rezydencyjny zależy od programów dotacyjnych – temat aktualny również w Polsce, w obliczu opóźnień w uruchomieniu drugiej części programu Przydomowe Magazyny Energii.