Ad imageAd image

Trump blokuje import chińskich magazynów energii. Rozporządzenie może dotyczyć nawet już zainstalowanego sprzętu

5 min czytania

Prezydent Donald Trump podpisał 26 sierpnia rozporządzenie wykonawcze ogłaszające stan zagrożenia narodowego wobec zagranicznego sprzętu wykorzystywanego w amerykańskiej sieci przesyłowej. Executive Order 14420 daje Departamentowi Energii uprawnienia do blokowania importu, zakupu i instalacji transformatorów, falowników oraz magazynów energii pochodzących od podmiotów powiązanych z „krajami budzącymi obawy” – przede wszystkim Chinami. Przepisy mogą objąć również sprzęt już pracujący w amerykańskiej sieci.

Zakaz z mocą wsteczną

Rozporządzenie, wydane na mocy ustaw o międzynarodowych uprawnieniach nadzwyczajnych w sytuacjach ekonomicznych (IEEPA) oraz o stanach nadzwyczajnych (NEA), obejmuje szeroką kategorię „sprzętu elektrycznego systemu przesyłowego”: transformatory stacyjne, wielkoskalowe i przyłączone do sieci falowniki, magazyny energii, generatory, turbiny, systemy sterowania przemysłowego, a także powiązane oprogramowanie i firmware z możliwością zdalnego dostępu.

Zakaz obejmuje transakcje zainicjowane po 26 sierpnia 2026 roku, jeśli sekretarz energii uzna, że dotyczą one podmiotu z listy „podmiotów objętych regulacją” i stwarzają ryzyko sabotażu, zakłócenia dostaw lub nieautoryzowanego dostępu zdalnego. Departament Energii ma opublikować pełną listę takich podmiotów oraz kryteria oceny ryzyka w przepisach wykonawczych w ciągu 120 dni.

Rozporządzenie idzie jednak dalej niż typowe ograniczenia importowe. Sekretarz energii otrzymał uprawnienia do nakładania warunków na sprzęt zainstalowany przed 26 sierpnia – łącznie z możliwością nakazania jego izolacji, monitorowania, odłączenia lub wymiany. Departament Energii ma też zidentyfikować już pracujący sprzęt sieciowy, który może stwarzać podobne ryzyko, i zarekomendować odpowiednie działania, uwzględniając przy tym niezawodność dostaw, dostępność zamienników i ciągłość świadczenia usług.

Uzasadnienie: cyberbezpieczeństwo i rosnące zależności

Administracja uzasadnia decyzję rosnącym uzależnieniem gospodarki od stabilnych dostaw prądu w związku z rozwojem zaawansowanej produkcji przemysłowej, centrów danych, sztucznej inteligencji oraz przemysłu obronnego – co zwiększa potencjalne skutki udanego ataku na infrastrukturę energetyczną. W tle decyzji znajdują się doniesienia o odkryciu nieudokumentowanych komponentów komunikacyjnych, w tym modemów komórkowych, w części chińskich falowników fotowoltaicznych i magazynów energii – elementów pozwalających teoretycznie na zdalny dostęp poza standardową dokumentacją produktu. Rozporządzenie nie ogłasza jednak całkowitego zakazu dla wszystkich chińskich producentów ani nie wskazuje z nazwy żadnego kraju – decyzje mają zapadać indywidualnie, na podstawie oceny ryzyka przez Departament Energii.

Skala potencjalnego wpływu jest jednak znacząca. Według Międzynarodowej Agencji Energii Chiny odpowiadają za 80% światowych zdolności produkcyjnych w łańcuchu dostaw baterii litowo-jonowych, a chińscy producenci dostarczyli w 2025 roku około 40% falowników wykorzystywanych w instalacjach w USA.

„Gwóźdź do trumny” dla chińskich dostawców na rynku USA

Rozporządzenie rozszerza wcześniejsze ograniczenia wynikające z przepisów dotyczących „podmiotów budzących obawy” (Foreign Entity of Concern), wprowadzonych ustawą podpisaną w lipcu 2025 roku, które warunkowały dostęp do federalnych ulg podatkowych ograniczeniem zależności łańcucha dostaw od firm powiązanych z Chinami. Nowe rozporządzenie idzie znacznie dalej – może całkowicie odciąć dostęp do rynku, a nie tylko do ulg podatkowych.

Analitycy BloombergNEF ostrzegają, że nowe przepisy mogą doprowadzić do opóźnień i anulowania projektów magazynowania energii w USA, gdy deweloperzy stracą dostęp do tańszych chińskich komponentów, na których opierały się kalkulacje wielu inwestycji. Jak oceniła jedna z analityczek BNEF:

To może być gwóźdź do trumny dla chińskich producentów baterii i falowników na rynku amerykańskim.

Nie pierwszy taki krok – ale znacznie szerszy

Executive Order 14420 nie jest precedensem. W maju 2020 roku, w pierwszej kadencji, Trump podpisał węższą wersję podobnego rozporządzenia (EO 13920), które administracja Bidena zawiesiła na 90 dni po objęciu urzędu na początku 2021 roku i nigdy formalnie nie przywróciła. Nowe rozporządzenie prawnicy zajmujący się energetyką opisują jako znacznie szersze i bardziej rozwinięte niż jego poprzednik – obejmuje więcej kategorii sprzętu i po raz pierwszy w tak wyraźny sposób odnosi się też do instalacji już pracujących w sieci.

Znaczenie dla europejskiego i polskiego rynku

Choć rozporządzenie dotyczy bezpośrednio wyłącznie rynku amerykańskiego, jego skutki mogą być odczuwalne szerzej. Więksi chińscy producenci ogniw i systemów magazynowania energii – tacy jak CATL, BYD czy Hithium – w znacznym stopniu opierają swoją globalną sprzedaż na rynku USA. Ograniczenie dostępu do tego rynku może skłonić ich do przekierowania części mocy produkcyjnych i agresywniejszej konkurencji cenowej w Europie, w tym w Polsce, gdzie komponenty od chińskich dostawców są obecnie szeroko wykorzystywane w projektach wielkoskalowych magazynów energii.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *