Wood Mackenzie opublikował 8 października nowy globalny przegląd kosztów wytwarzania energii, z którego wynika, że czterogodzinne magazyny energii są już tańsze od szczytowych turbin gazowych na wszystkich 43 rynkach, na których analitycy porównali obie technologie. Wynik powtarza się niezależnie od regionu – od USA przez Europę po Azję i Afrykę – a jego skala wyznacza nowy punkt odniesienia dla planowania nowych mocy szczytowych.
Firma badawcza, znana z cyklicznych analiz Wood Mackenzie, publikuje co roku serię regionalnych raportów „Levelised Cost of Electricity” – LCOE 2026, obejmujących Amerykę Północną, Europę, Azję i Pacyfik, Amerykę Łacińską oraz Bliski Wschód i Afrykę. Tegoroczna edycja po raz pierwszy zestawia koszt czterogodzinnego magazynu energii bateryjnego z kosztem nowo budowanej, otwartoobiegowej turbiny gazowej (OCGT) pracującej w roli jednostki szczytowej – i na każdym z 43 rynków, gdzie obie technologie udało się zamodelować, wygrywa magazyn.
43 rynki, jeden wynik
Dla projektów z planowanym uruchomieniem komercyjnym w 2026 roku czterogodzinny magazyn energii w Stanach Zjednoczonych kosztuje od 65 do 75 procent mniej niż nowa turbina OCGT – w zależności od tego, czy w danym stanie obowiązuje opłata za emisje CO2. Tę konkretną wartość Wood Mackenzie przekazał dziennikarzom Utility Dive w odpowiedzi na pytania do raportu, nie podano jej natomiast w samym komunikacie prasowym.
Ta zmiana ekonomiczna jest zdecydowana i z czasem się powiększa
powiedział Ahmed Jameel Abdullah, główny analityk Wood Mackenzie, cytowany w komunikacie firmy.
Niedobory turbin gazowych i rosnąca zmienność cen paliw podnoszą koszty energii szczytowej, podczas gdy rozwój produkcji baterii nadal obniża koszty magazynowania energii
dodał Abdullah.
Raport wskazuje też, że magazyny energii i fotowoltaika przestają być traktowane jako dodatek do systemu energetycznego, a zaczynają go definiować od nowa. Jednoosiowe trackery PV są najtańszą nowo budowaną technologią wytwórczą na 43 z 48 zbadanych rynków, wiatr na lądzie wygrywa na pozostałych pięciu.
Zmiana strukturalna, którą obserwujemy, nie dotyczy już tylko tego, że odnawialne źródła energii stają się konkurencyjne. Chodzi o to, że magazynowanie energii i energetyka słoneczna razem na nowo definiują wygląd ekonomii systemu energetycznego
podsumował analityk.
Drożejące turbiny i zapychające się kolejki u producentów
Drugą stroną równania jest gwałtownie rosnąca cena samych turbin gazowych. Według wcześniejszego, kwietniowego raportu Wood Mackenzie, ceny nowych turbin OCGT mają sięgnąć 600 dolarów za kilowat do końca 2027 roku – to wzrost o 195 procent względem 2019 roku. Winny jest przede wszystkim boom na gaz napędzany rozwojem centrów danych pod obciążenia AI, który ustawił producentów w długiej kolejce zamówień.
Trzej największi producenci turbin gazowych na świecie – GE Vernova, Siemens Energy i Mitsubishi Power – mają łącznie zaległości produkcyjne w przedziale od 35 do 116 GW, zależnie od segmentu i producenta. Wood Mackenzie opisuje sytuację w Ameryce Północnej jako wchodzenie w cykl strukturalnego deficytu mocy gazowej, który może potrwać do końca lat trzydziestych, napędzany właśnie przez rosnące zapotrzebowanie centrów danych.
W efekcie inwestor, który dziś zamawia nową turbinę szczytową, czeka na nią dłużej i płaci więcej, podczas gdy koszt baterii systematycznie spada wraz z rozbudową globalnej produkcji ogniw.
Chiny ustawiają nowy poziom odniesienia
Raport pokazuje też, jak daleko do siebie odjechały koszty magazynowania energii w różnych częściach świata. Chiński benchmarkowy koszt magazynu wielkoskalowego (LCOE) jest już ponad 55 procent niższy od średniej dla pozostałych rynków Azji i Pacyfiku, która wynosi obecnie 134 dolary za MWh – i ma spaść do 92 dolarów za MWh do 2036 roku. Na Bliskim Wschodzie i w Afryce koszt czterogodzinnego magazynu ma z kolei spaść o 33 procent, do 80 dolarów za MWh, do 2035 roku.
Dla Ameryki Północnej Wood Mackenzie przewiduje spadek LCOE magazynów o kolejne 10 procent do 2060 roku, z zastrzeżeniem, że po wygaszaniu federalnych ulg inwestycyjnych (ITC) od 2038 roku możliwy jest tymczasowy skok kosztów.
Co z tego wynika dla polskiego rynku
Raport Wood Mackenzie nie podaje osobnych liczb dla Polski, ale potwierdza globalnie to, co lokalnie widać już od dawna na krajowym rynku mocy: magazyny energii wygrywają aukcje i kontrakty mocowe właśnie dlatego, że ich koszt zrównał się lub spadł poniżej kosztu alternatywnych źródeł szczytowych, w tym jednostek gazowych. Polskie projekty BESS, które w ostatnich miesiącach zamykały finansowanie z 17-letnimi kontraktami rynku mocy, operują dokładnie w tej samej logice kosztowej, którą Wood Mackenzie opisuje teraz w skali globalnej.
Dla deweloperów i inwestorów w Europie Środkowej płynie z tego konkretny sygnał na nadchodzące aukcje mocy: bateria przestaje być „ekologiczną alternatywą” dla gazu, a staje się po prostu tańszą opcją technologiczną, z którą nowe elektrownie szczytowe na gaz będą musiały konkurować wyłącznie ceną, a nie wizerunkiem.
Jedna liczba, wiele konsekwencji
Wood Mackenzie podsumowuje swój raport stwierdzeniem, że połączenie spadających kosztów magazynowania energii ze światowej klasy zasobami odnawialnymi zmienia samą logikę inwestycji w nowe moce wytwórcze. Firmy planujące dziś nowe elektrownie szczytowe na gaz muszą brać pod uwagę nie tylko cenę paliwa, ale też rosnącą cenę samego urządzenia i coraz dłuższy czas czekania na dostawę – w sytuacji, gdy magazyn energii o podobnej roli w systemie jest już tańszy praktycznie wszędzie na świecie, gdzie obie technologie udało się porównać.