Amerykański producent samochodów uruchamia spółkę Ford Energy i wchodzi na rynek BESS. Licencja od CATL, rekonfiguracja fabryki w Kentucky i planowane dostawy od 2027 roku. To nie tylko dywersyfikacja, ale wyraźny zwrot w strategii firmy.
W ciągu dwóch dni kurs akcji Forda skoczył o 20% – w środę o 13%, a w czwartek o kolejne 6,7%. Reakcję wywołało powołanie do życia nowej, w pełni zależnej spółki Ford Energy. Będzie ona dostarczać bateryjne systemy magazynowania energii (BESS) dla amerykańskich firm użyteczności publicznej, operatorów centrów danych oraz dużych odbiorców komercyjnych.
Giełda przyjęła te informacje bardzo optymistycznie. Analitycy zaczęli określać Forda mianem „ukrytego beneficjenta rewolucji AI i centrów danych”. Eksperci z Barclays wprost ocenili, że rajd na akcjach „pokazuje Forda jako beneficjenta rynku data center”. Dodali też, że choć początkowo taki wniosek może dziwić, to przy obecnym entuzjazmie wokół AI jest on w pełni uzasadniony.
Ford Energy: nowa spółka, nowa strategia
Na czele przedsięwzięcia stanęła Lisa Drake, do tej pory jedna z kluczowych postaci w dziale aut elektrycznych Forda. Spółka zajmie się nie tylko samym montażem magazynów energii. Obejmie też produkcję ogniw – począwszy od wytwarzania elektrod, przez składanie modułów i kontenerów, aż po sprzedaż i późniejszy serwis.
Flagowym produktem nowej marki będzie DC Block. To ustandaryzowany, 20-stopowy kontener BESS bazujący na ogniwach LFP o pojemności 512 Ah. Koncern zamierza zainwestować w ten projekt około 2 mld USD. Pierwsze dostawy przewidziano na koniec 2027 roku, a docelowo z taśm ma zjeżdżać co najmniej 20 GWh magazynów rocznie.
Lisa Drake zaznacza, że popyt na bankowalne i pewne magazyny energii w Stanach Zjednoczonych rośnie w szybkim tempie. „Użytkownicy i deweloperzy szukają systemów, które można łatwo sfinansować, ubezpieczyć i użytkować bez obaw przez dekady. Wymagają dostawców, którzy nie znikną z rynku po dziesięciu latach i zrealizują gwarancję. Ford Energy powstał właśnie po to, by tę lukę zapełnić” – tłumaczy.
Geopolityka i technologia: licencja od CATL i amerykańskie cła
Istotnym wątkiem jest oparcie się na licencji technologicznej od chińskiego CATL. Taki model współpracy pozwala Fordowi wpisać się w amerykańską politykę uniezależniania łańcuchów dostaw. Warto pamiętać, że cła na chińskie ogniwa wzrosły od początku 2026 roku z 7,5% do 25%, a w przypadku części komponentów efektywna stawka potrafi sięgnąć 80%.
Spółka nie zamierza po prostu składać gotowych chińskich elementów. Produkcję zaplanowano w USA, w oparciu o fabrykę w Kentucky, którą początkowo szykowano do wytwarzania baterii dla samochodów elektrycznych. Pokazuje to głębszą korektę kursu. Po wygenerowaniu 19,5 mld USD strat w segmencie EV, Ford szuka marży w bardziej perspektywicznych obszarach, takich jak magazynowanie energii.
Dyrektor generalny, Jim Farley, podsumował to krótko: „Zmieniamy sposób działania, aby budować silniejszego i bardziej rentownego Forda. Warunki rynkowe uległy zmianie, dlatego przesuwamy kapitał tam, gdzie zwrot jest wyższy”.
Wall Street zachwycone, powraca termin meme stock
Analitycy Morgan Stanley ocenili projekt Ford Energy jako „niedoceniany katalizator”, który może poprawić rentowność całego elektrycznego ramienia firmy. Bank zauważa, że dzięki licencji od CATL, Ford ma spore szanse na szybkie podpisanie umów z dużymi odbiorcami komercyjnymi i operatorami centrów danych (hyperscalerami) jeszcze w tym roku.
Z kolei eksperci z Barclays zwrócili uwagę, że ostatnie gwałtowne ruchy na akcjach przypominają zachowanie spółek typu meme stock. Zaznaczyli w swoim raporcie, że obserwowany wzrost to efekt postrzegania Forda jako wspomnianego „ukrytego beneficjenta”. Nawet jeśli z perspektywy tradycyjnej motoryzacji brzmi to nietypowo, to w realiach boomu na infrastrukturę dla AI jest to bardzo logiczne.
Ford dołącza do grona firm, dla których BESS to przyszłość
Ford to kolejny koncern motoryzacyjny szukający swoich szans w energetyce. Tesla od lat z sukcesem sprzedaje Megapacki, a BYD jest już globalnym liderem integracji BESS. Wejście Forda z tak dużym budżetem potwierdza, że magazyny energii ostatecznie przestały być traktowane jako poboczna nisza i awansowały do roli strategicznego filaru.
Zarówno nakłady finansowe, docelowa skala produkcji, jak i pozytywny odbiór na Wall Street sugerują, że Ford Energy szybko zajmie mocną pozycję na amerykańskim rynku. Dla samego producenta to prawdopodobnie najważniejszy biznesowy ruch od premiery Mustanga Mach-E. Rynek zyskuje w ten sposób gracza z potężnym zapleczem produkcyjnym i finansowym.
Artykuł powstał na podstawie informacji z raportów Barclays i Morgan Stanley, PV Magazine, Energy-Storage.news oraz agencji rynkowych z maja 2026 roku.