Ad imageAd image

Nvidia wybrała trzech dostawców magazynów energii do swoich „fabryk AI”. Żadna chińska firma się nie załapała

6 min czytania

Nvidia uruchomiła 21 września program kwalifikacyjny DSX Ready, który ma wskazywać budowniczym centrów danych AI sprawdzone komponenty energetyczne i chłodnicze. W pierwszej, najważniejszej kategorii – magazynów energii – na liście znalazły się tylko trzy firmy: Hitachi Energy, LG Energy Solution i Tesla. Żaden chiński producent, mimo dominującej pozycji na globalnym rynku BESS, nie trafił na start do tego grona.

Co dokładnie zgłosili trzej dostawcy

Program DSX Ready ma pomagać firmom budującym infrastrukturę pod obciążenia sztucznej inteligencji w doborze sprawdzonych komponentów zgodnych z referencyjnymi projektami Nvidii. Wystartował od dwóch kategorii: magazynów energii oraz jednostek dystrybucji chłodzenia (CDU). W tej drugiej kategorii zakwalifikowały się LG Electronics, LiquidStack i Vertiv.

Wśród magazynów energii Hitachi Energy zgłosiła system oparty na własnym przekształtniku mocy WD4 połączonym z magazynem bateryjnym, o mocy 5 MW i pojemności 10 MWh. LG Energy Solution przedstawiła rozwiązanie Vertech JF2 AC Link w konfiguracji dwu- lub czterogodzinnej, również 5 MW i 10 MWh, zbudowane z modularnych bloków 2,5 MW/5,1 MWh. Tesla zgłosiła swój Megapack 2XL o mocy 1,93 MW i pojemności 3,85 MWh. Nvidia zastrzega wyraźnie, że sama kwalifikacja nie zastępuje inżynierii na poziomie konkretnej lokalizacji ani nie gwarantuje stabilności działania systemu w danym projekcie.

Megapacki Tesli mają już zresztą swoje miejsce w infrastrukturze zasilania jednego z największych klastrów AI na świecie – to nimi xAI Elona Muska buforuje pobór mocy w swoim superkomputerze Colossus 2 w Memphis, ograniczając wahania obciążenia lokalnej sieci.

LG Energy Solution: ten sam bohater, nowy rozdział

To już drugi w krótkim czasie sygnał, że LG Energy Solution stawia na magazyny energii dla centrów danych AI jako osobną linię biznesową. Pisaliśmy wcześniej o uruchomieniu fabryki spółki w Lansing w stanie Michigan, produkującej równolegle ogniwa do aut elektrycznych i do magazynów energii. Teraz firma deklaruje plany zabezpieczenia ponad 50 GWh mocy produkcyjnej ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych do końca 2026 roku, rozłożonych na pięć zakładów w Ameryce Północnej – budowanych właśnie z myślą o rosnącym popycie ze strony centrów danych, infrastruktury i projektów wielkoskalowych.

Chang Beom Kang, szef działu baterii ESS w LG Energy Solution, skomentował kwalifikację:

Wybór na partnera pierwszego programu DSX Ready Nvidii potwierdza siłę i konkurencyjność naszych produktów BESS.

Nieobecność, która rzuca się w oczy

Żaden chiński producent magazynów energii – ani CATL, ani BYD, ani Sungrow, ani żaden inny z firm odpowiadających łącznie za większość globalnych dostaw ogniw do magazynów energii – nie znalazł się na pierwszej liście DSX Ready. Nvidia nie podała żadnego uzasadnienia tej nieobecności ani nie zasugerowała, że wyklucza chińskich dostawców z przyszłych rund kwalifikacji – program dopiero startuje, a firma zapowiada rozszerzanie listy kategorii i partnerów w czasie.

Trudno jednak nie zestawić tego z szerszym kontekstem, który opisywaliśmy w ostatnich tygodniach: sierpniowym rozporządzeniem prezydenta Donalda Trumpa ograniczającym import chińskiego sprzętu sieciowego, decyzją Sungrow o zakupie ogniw od koreańskiego Samsung SDI, czy umową Fluence z chińskim Eve Energy zawartą mimo umieszczenia tej spółki na liście Pentagonu. Amerykański rynek magazynów energii dla centrów danych kształtuje się dziś w cieniu napięć handlowych między Waszyngtonem a Pekinem, a lista partnerów Nvidii, świadomie czy nie, wpisuje się w ten sam obraz: trzej kwalifikanci to firmy z USA, Korei Południowej i Japonii, żadna z Chin.

Dlaczego to ma znaczenie poza samą listą trzech firm

Nvidia od lat pełni rolę faktycznego regulatora standardów w segmencie układów obliczeniowych do sztucznej inteligencji – teraz rozszerza tę rolę na infrastrukturę zasilania i chłodzenia. Dla dostawców magazynów energii oznacza to nowy, potężny kanał sprzedaży: znalezienie się na liście referencyjnych partnerów Nvidii może w praktyce decydować o tym, kto dostanie zaproszenie do udziału w kolejnych, wartych miliardy dolarów budowach centrów danych pod obciążenia AI, a kto zostanie z tego procesu wykluczony niezależnie od jakości własnego produktu.

To nie przypadek, że akurat magazyny energii stały się pierwszą i najważniejszą kategorią programu. Pisaliśmy już, że obciążenia AI charakteryzują się zmiennością poboru mocy liczoną w milisekundach, co potrafi destabilizować sieć znacznie mocniej niż tradycyjne centra danych. Kryteria kwalifikacyjne DSX Ready – dynamiczna odpowiedź na moc czynną i bierną, zdolność do pracy wyspowej, czarny start – to właśnie odpowiedź na ten problem, nie przypadkowy zestaw wymogów technicznych.

Dla europejskich i polskich dostawców magazynów energii lista partnerów Nvidii pozostaje na razie odległym punktem odniesienia – żaden z nich nie startuje dziś w wyścigu o kwalifikację do amerykańskich „fabryk AI”. Warto jednak obserwować, czy podobny model referencyjnych list partnerów zacznie się powielać także w innych segmentach rynku magazynowania energii, poza wąską niszą centrów danych – bo to właśnie duzi gracze technologiczni, a nie tylko regulatorzy państwowi, coraz częściej decydują dziś o tym, które technologie i którzy dostawcy zyskują dostęp do najbardziej dochodowych kontraktów.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *