Ad imageAd image

Tauron kupuje magazyn energii w Jaworze i przebija 600 MW w portfelu baterii

6 min czytania

Tauron przejął gotowy do budowy magazyn energii w Jaworze (28,27 MW/120 MWh), zabezpieczony 16-letnim kontraktem na rynku mocy do 2045 roku. To właśnie ta transakcja sprawiła, że łączna moc magazynów, które grupa planuje oddać do użytku w latach 2026-2029, przekroczyła 600 MW – z dwóch działających dziś jednostek po 4 MW każda.

Spółka kupiła nie sam sprzęt, a cały podmiot celowy wraz z prawami do realizacji inwestycji. To coraz popularniejszy sposób rozpędzania portfela magazynów energii w Polsce: zamiast czekać kilka lat na własny projekt od zera, duży inwestor kupuje gotową, uzbrojoną w pozwolenia i kontrakt spółkę od podmiotu, który wykonał całą pracę przygotowawczą.

Co stanie w Jaworze

Magazyn BME Jawor powstanie na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park”, czyli w sąsiedztwie fabryk korzystających z ulg inwestycyjnych i stabilnego zasilania. Instalacja złożona z 40 kontenerów bateryjnych da 28,27 MW moc i 120 MWh energii, czyli będzie w stanie pracować na pełnej mocy nieco ponad cztery godziny.

Magazyn podłączy się do sieci Tauron Dystrybucja przez stację 110/20 kV GPZ Jawor Strefa. Uruchomienie zaplanowano na luty 2027 roku, czyli szybciej niż większość własnych projektów budowanych przez grupę od podstaw.

40 kontenerów bateryjnych, 28,27 MW moc i 120 MWh energii – magazyn w Jaworze przepracuje na pełnej mocy nieco ponad cztery godziny, a przychody ma zabezpieczone do 2045 roku.

Szesnaście lat gwarantowanego przychodu

Najważniejszy element transakcji nie leży w samej baterii, a w papierze, który do niej dołączono. Magazyn wygrał na aukcji kontrakt na rynku mocy obejmujący lata 2029-2045. To oznacza, że przez szesnaście lat operator będzie otrzymywał opłatę za samą gotowość do zadziałania, niezależnie od tego, czy akurat sprzeda prąd na giełdzie czy nie.

W praktyce mechanizm działa tak: PSE ogłasza tzw. okres przywołania, kiedy rezerwa mocy w krajowym systemie robi się za wąska na bezpieczną pracę sieci. Zawiadomienie trafia do dostawców mocy z co najmniej ośmiogodzinnym wyprzedzeniem, a magazyn musi wtedy oddać energię do sieci albo ograniczyć pobór. Za samo czekanie w gotowości operator dostaje wynagrodzenie z opłaty mocowej wliczonej w rachunki za prąd, a za niewywiązanie się z obowiązku płaci kary.

Taki alarm nie jest teoretyczną możliwością. Trzeci taki przypadek w historii polskiego rynku mocy PSE ogłosiło 30 czerwca 2026 roku, po wcześniejszych z 23 września 2022 i 6 listopada 2024. Kolejny, czwarty, przyszedł już 6 sierpnia 2026 roku. Rok 2026 jest więc jak dotąd najbardziej „przywoławczym” w historii tego mechanizmu, co samo w sobie wyjaśnia, czemu kontrakty mocowe dla magazynów energii stały się w Polsce towarem poszukiwanym przez inwestorów.

Od dwóch magazynów do ponad 600 megawatów

Jeszcze w lutym 2026 roku Tauron miał w eksploatacji dwa niewielkie magazyny, BME Dąbie i BME Przewóz, po 4 MW każdy. Dziś, po transakcji w Jaworze, grupa liczy portfel, który do 2029 roku ma przekroczyć 600 MW zainstalowanej moc magazynowej.

Na liście projektów w budowie, którą Tauron opisał w sprawozdaniu za pierwsze półrocze 2026 roku, są między innymi:

  • BME Kuźnia Raciborska (6,9 MW) i BME Proszówek (9,5 MW) – gotowe w 96 procentach, uruchomienie w trzecim kwartale 2026 roku,
  • BME Radlna Tarnowiec (6 MW) – drugi kwartał 2027 roku,
  • BME Bałków (54 MW) – trzeci kwartał 2027 roku,
  • BME Stare Bogaczowice II (105 MW) – największy z projektów, czwarty kwartał 2028 roku,
  • BME Laryszów (84 MW) i BME Proszówek II (47 MW) – w kolejnych etapach budowy.

Grupa stawia też na instalacje hybrydowe, łączące magazyn z farmą fotowoltaiczną na jednym przyłączu, jak IH Ogrodzieniec (140 MW farmy, z czego 55 MW magazynu) czy IH Stare Bogaczowice I (58,5 MW, 30 MW magazynu). Budowę finansują zarówno wygrane aukcje rynku mocy, jak i dofinansowanie z NFOŚiGW oraz pożyczka z Krajowego Planu Odbudowy o wartości 227,1 mln zł, udzielona przez Bank Gospodarstwa Krajowego na trzy farmy fotowoltaiczne i jeden magazyn energii.

Kupić gotowe, zamiast budować od zera

Transakcja w Jaworze pokazuje, że duzi, państwowi inwestorzy przestają traktować magazynowanie energii wyłącznie jako projekt do wybudowania własnymi siłami od etapu działki i pozwolenia środowiskowego. Zamiast tego kupują spółki celowe, które mniejsi deweloperzy doprowadzili już do etapu gotowego do budowy, z wygranym kontraktem mocowym w kieszeni.

Dla mniejszych firm deweloperskich to potwierdzenie, że rozwijanie projektów magazynów energii na sprzedaż większym grupom energetycznym może być samodzielnym modelem biznesowym, nie tylko etapem przejściowym przed własną budową. Dla inwestorów obserwujących polski rynek BESS to sygnał, że tempo wzrostu portfeli takich grup jak Tauron czy PGE w najbliższych latach będzie zależało nie tylko od tego, ile zdążą wybudować same, ale też ile gotowych projektów zdołają po drodze kupić.

Dla samego systemu energetycznego kolejne megawatowe magazyny z długoletnim kontraktem mocowym oznaczają więcej rezerwy w godzinach, kiedy PSE musi sięgać po okresy przywołania, czyli mniej ryzyka, że rosnąca liczba takich alarmów w 2026 roku przerodzi się w coś poważniejszego niż komunikat na stronie operatora.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *