Silo w lesie, 2 000 ton rozdrobnionego kamienia i zwykłe rury grzewcze. To proste rozwiązanie okazało się jednym z najciekawszych sukcesów energetycznych ostatnich lat. Instalacja działa bez litu, bez kobaltu, bez ryzyka pożaru – i po prostu grzeje miasto. Po pierwszym roku komercyjnej pracy na mroźnej fińskiej zimie wyniki są lepsze niż zakładano.
W Pornainen, niewielkiej miejscowości 5 000 mieszkańców w południowej Finlandii, od czerwca 2025 roku działa jedna z największych na świecie baterii termicznych. Wygląda jak zwykły, ciemny, falisty stalowy silos o wysokości 13 metrów i średnicy 15 metrów. Choć technologia wywodzi się z tzw. baterii piaskowych, w tym projekcie konstruktorzy poszli krok dalej. Wnętrze silosu wypełnia 2 000 ton rozdrobnionego mydlanego kamienia (steatytu) – materiału, który można podgrzać do 500-600°C i który potrafi utrzymać ciepło przez wiele dni, a nawet tygodni.
Technologia jest prosta w założeniu. Gdy energia z wiatru lub słońca jest tania – a w Finlandii potrafi być ujemna – prąd podgrzewa powietrze, które cyrkuluje przez rury wewnątrz silosu, oddając ciepło kamieniom. Gdy mieszkańcy potrzebują ciepła, proces się odwraca: gorące powietrze opuszcza silos i za pośrednictwem wymiennika trafia do miejskiej sieci ciepłowniczej.
Dlaczego steatyt, a nie piasek?
„Nie ma tu zbyt wielu ruchomych części. To statyczny, solidny i prosty system” – mówi Liisa Naskali, dyrektor operacyjna Polar Night Energy, firmy która zaprojektowała instalację.
Steatyt ma przewagę nad piaskiem: można go podgrzać do 500-600°C, podczas gdy piasek w tej samej technologii osiąga niższe temperatury. Dzięki temu w tej samej objętości można zmagazynować więcej energii. Co więcej, steatyt jest produktem odpadowym – pochodzi z miejscowej fabryki kominków Tulikivi, gdzie powstaje jako odpad z produkcji. Zamiast trafić na wysypisko, został wykorzystany do magazynowania czystej energii.
Pełne naładowanie baterii zajmuje około 100 godzin, co daje możliwość magazynowania energii w skali tygodni, a nie godzin. Zmagazynowane ciepło wystarcza na ok. miesiąc w lecie i ok. tydzień w zimie.
Dane techniczne instalacji w Pornainen:
- Moc przyłącza: ok. 1 MW
- Pojemność cieplna: 100 MWh
- Temperatura pracy: ok. 500°C
- Sprawność: 80-90%
Pierwsza mroźna zima. Najgorszy możliwy scenariusz
Zima 2025/2026 w Finlandii była surowa, a ceny prądu w regionie wahały się w ciągu jednego tygodnia od 3 €/MWh do 373 €/MWh. Dla porównania, przeciętne ceny w Polsce w tym samym czasie kształtowały się na poziomie ok. 500-600 zł/MWh, a skrajne odchyłki nie były aż tak gwałtowne. Fiński rynek jest więc znacznie bardziej zmienny, co dla systemu opartego na tanim ładowaniu w okresach nadpodaży było najtrudniejszym możliwym testem.
„Mieliśmy wyjątkowo wymagającą zimę” – przyznaje Tommi Eronen, dyrektor generalny i współzałożyciel Polar Night Energy. „Było bardzo zimno, nawet jak na nasze standardy, a ceny energii elektrycznej były bardzo wysokie. Mimo to, dzięki systemowi i połączeniu z kotłem na zrębki, byliśmy w stanie wytwarzać tanie ciepło sieciowe i osiągać przy tym niską emisyjność”.
Wyniki po roku: zero awarii, 70% mniej emisji
Pierwszy rok działania przyniósł konkretne efekty:
- Zużycie oleju opałowego w ogrzewaniu sieciowym spadło o 100% – został całkowicie wyeliminowany.
- Emisje CO₂ spadły o 70% – to około 160 ton rocznie mniej.
- Zużycie zrębków drzewnych (biomasy) spadło o 60%.
- Sprawność systemu wynosi od 80 do 90%.
- Zero przerw w dostawie ciepła – przez cały rok.
„Pierwszy rok przebiegł jeszcze lepiej, niż się spodziewaliśmy” – mówi Mikko Paajanen, dyrektor generalny Loviisan Lämpö, firmy ciepłowniczej, która obsługuje instalację.
Jak to się opłaca? Sztuczna inteligencja i tani prąd
Kluczem do opłacalności są algorytmy AI. Fiński operator telekomunikacyjny Elisa opracował system, który w czasie rzeczywistym śledzi ceny prądu na giełdzie i decyduje, kiedy ładować baterię, a kiedy oddawać ciepło. Efekt jest taki, że średni koszt prądu, którym ładowano baterię przez cały rok, był o 70-80% niższy od średniej ceny rynkowej, a w niektórych miesiącach różnica przekraczała 90%.
Sauli Antila, partner operacyjny w CapMan Infra (inwestorze, który sfinansował projekt): „Gdybyśmy jako inwestorzy private equity byli gotowi zainwestować w nową technologię, przeprowadzili dokładne analizy rentowności i po roku eksploatacji możemy z przekonaniem powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z wyniku. Wierzę, że pomaga to zmniejszyć niepewność także dla innych organizacji”.
Dodatkowo operator zarabia na usługach systemowych – oferując fińskiemu operatorowi sieci Fingrid możliwość „odsysania” nadmiaru energii z sieci w krytycznych momentach, za co otrzymuje wynagrodzenie. Te dodatkowe przychody sprawiają, że inwestycja staje się jeszcze bardziej opłacalna.
Perspektywy: drugi, większy projekt już w drodze
Sukces w Pornainen nie jest jednorazowym wydarzeniem. Polar Night Energy ogłosiło już budowę kolejnej baterii piaskowej w Vääksy, która będzie 2,5 razy większa (250 MWh). Firma pracuje również nad technologią „power‑to‑heat‑to‑power” – czyli odzyskiem energii elektrycznej z zmagazynowanego ciepła, co otwiera drogę do magazynowania energii nie tylko na potrzeby ciepłownictwa, ale i całego systemu elektroenergetycznego.
Burmistrz Pornainen, Antti Kuusela, podsumowuje: „Najważniejszymi wymiernymi korzyściami są poprawa niezawodności dostaw, stabilne ceny i redukcja emisji. Pozytywna uwaga mediów, jaką przyniósł projekt, zwiększyła również świadomość na temat naszej gminy. Ogólnie rzecz biorąc, wynik był bardzo pozytywny”.
Artykuł powstał na podstawie danych z raportów CapMan Infra, Polar Night Energy oraz niezależnych mediów branżowych (Best Magazine, Interesting Engineering, ESS News) z okresu czerwiec 2025 – czerwiec 2026.